Twitter

Ja prywatnie...

Najważniejszy dzień w życiu?
Narodziny pierwszego dziecka, syna Pawła.

Książka, do której wracam?
„Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa.

Największy autorytet?
Szekspir – za myśli o życiu i człowieku.

Gdzie spędzam wakacje?
Na Warmii i Mazurach.

Jaki sport uprawiam?
Pływanie, narty, kometka.

Nałóg, którego się pozbyłam?
Picie kawy.

Nałóg, z którym walczę?
Spóźnianie.

Co oglądam w telewizji?
TVN24, programy informacyjne.

Mój ulubiony aktor?
Humphrey Bogart.

Numer buta?
39. 38 - jak bardzo ładne i nie ma numeru 39.

Samochód marzeń?
Porsche 911.

Ulubiona potrawa?
Pierogi ruskie, sushi.

Czego się wstydzę?
Kiedy nie mogę dotrzymać słowa.

Kiedy ostatnio płakałam?
Rzadko płaczę.

Czego się boję?
Myszy.

Czy się sobie podobam?
Nie narzekam.

Jakich domowych obowiązów się nie podejmuję?
Prasowania.

Najbardziej kobieca rzecz, jaką zrobiłam w życiu?
Przyszywanie guzików do własnej sukni ślubnej, i to na 15 minut przed ślubem.

Najważniejszy mężczyzna życia?
Mąż.

Jaką piosenkę nucę w wannie?
Mam zmienny repertuar.

Ulubiony gadżet?
Japońskie dzwonki przy kluczach, dzięki którym nie muszę ich szukać w torbie.

Czy wysyłam SMS-y?
Często.

Ulubiony dowcip?
Zapominam pięć minut po usłyszeniu.

Czego nie cierpię w polityce?
Nadętych facetów.

Gdybym miała teraz 20 lat...
Raz wystarczy.

Konfederacja LewiatanStowarzyszenie Kongres KobietEFNI