sobota, 18 czerwca 2011
Z pomnika do lektur
Nie dostrzegli tak pouczającego przykładu pracowitości, konsekwencji, talentu i wytrwałości w dążeniu do wyśnionego celu? Nie wydał się im on godny zaliczenia do grona narodowych bohaterów? Dlaczego tę wybitną uczoną bardziej docenili mieszkańcy egzotycznego Dalekiego Wschodu, niż rodacy? U naszych pracowników oświaty zawsze wielkim mirem cieszyli się bohaterowie mityczni i romantyczni, a już największym – ci nieszczęśliwi i polegli na polu chwały. Tu i tam po szkolnych kątach błąkały się jakiej pojedyncze Siłaczki lub Doktorzy Judymi, ale sama pamiętam, że nie lubili ich nawet sami nauczyciele. Jak więc mieli przekonać do nich uczniów? Najwyższa pora to zmienić i zacząć uczyć młodzież nowoczesnego patriotyzmu: wytrwałej i konsekwentnej pracy, pokazywać na przykładach, że praca może być pasją życia, a nie znojem i udręką dnia codziennego. I nie stawiajmy takim bohaterom pomników. Pokazujmy ich młodzieży. A zacznijmy od wprowadzenia biografii Marii Skłodowskiej – Curie do szkolnych lektur. To w końcu jej Rok. Warto, by został po nim jakiś trwały ślad, a nie tylko wspomnienie licznych konferencji i promocyjnych fet.