poniedziałek, 9 maja 2011
Przemysław Chojnowski, 09 czerwca 2011

Henryka Bochniarz to kobieta przedsiębiorcza, osobistość życia gospodarczego i społecznego kraju. Ma niezwykle bogate doświadczenie życiowe - to naukowiec, nauczyciel akademicki, minister, przedsiębiorca, założycielka organizacji przedsiębiorców. Często powtarza, że myślą przewodnią jej działania jest praca na rzecz szerokiego dialogu, porozumiewania się tam, gdzie wydaje się to niemożliwe. A prezydent musi umieć działać, i to skutecznie, dla każdej grupy społecznej. Jest przecież prezydentem nas wszystkich, a nie wybranej grupy lub partii. Można by jeszcze długo przytaczać inne argumenty, dlaczego my w Konfederacji uważamy, że to jest dobra kandydatura i pani Bochniarz będzie nie tylko dobrym, ale również skutecznym prezydentem.
Prezydent powinien być aktywny, działać globalnie, przewidywać skutki decyzji lub wynikające z nich zagrożenia - w perspektywie dłuższej niż jedna kadencja Sejmu. Nowa prezydentura musi być bardziej stanowcza, bo gdy w Sejmie lub w rządzie zabraknie głosu rozsądku, a podczas obecnej kadencji mieliśmy wiele tego przykładów, osoba numer jeden w państwie powinna być sprawnym mediatorem. Ponadto powinna nie bać się przywoływać zwaśnione ugrupowania do porządku oraz wskazywać drogę do kompromisu dobrego dla obywateli, a nie dla wybranych. Wymaga to jednak, by urząd ten był wyposażony w więcej możliwości prawnych niż dotychczas.

Pani Bochniarz znana jest z lansowania aktywności i równości kobiet w życiu gospodarczym, politycznym i społecznym. Kiedyś na pytanie jednego z dziennikarzy: "ile kobiet liczyłby rząd stworzony przez panią premier Bochniarz?", odpowiedziała: "ależ ja bardzo lubię pracować z mężczyznami, nawet lepiej mi się z nimi pracuje niż z kobietami".