Wracając z Nowego Jorku do Warszawy przeczytałam w Harvard Business Review pasjonujący artykuł Michaela Portera i Marka R.Kramera. Ten światowej sławy ekspert do spraw konkurencji i strategii organizacji będzie we wrześniu gościem PKPP Lewiatan na Europejskim Forum Nowych Idei w Sopocie. Tym bardziej chciałam poznać jego najświeższe przemyślenia.
Tytuł tekstu „Tworzenie wartości wspólnej” - co prawda nie zwalał z nóg, ale podtytuł brzmiał już bardzo zachęcająco: obiecywał wyjaśnić, jak na nowo wymyślić kapitalizm i uwolnić falę innowacyjności i wzrostu. Michael Porter nie ma wątpliwości: aby odzyskać utracone z latami społeczne zaufanie, korporacje nie mają wyjścia: muszą na nowo zdefiniować swoje cele i stworzyć nową architekturę biznesu. Na gospodarkę rynkową trzeba spojrzeć inaczej niż dotychczas, tzn. nie tylko i wyłącznie przez pryzmat czystego zysku liczonego w brzęczącej monecie. Można to zrobić, wprowadzając filozofię wartości wspólnej. Nie chodzi tu o CSR, filantropię ani zrównoważony rozwój, ale o tworzenie wartości ekonomicznej przy jednoczesnym tworzeniu wartości dla społeczeństwa. Zakłada to oczywiście skupienie się na społecznych potrzebach i interesach. Właśnie tak rozumiana wspólna wartość, zdaniem Portera, stanowi klucz do uruchomienia fali innowacji i rozwoju.
Tego typu myślenie zawsze było mi bardzo bliskie. W tej chwili wygląda na to, że takie podejście zaczyna przejawiać się w działaniu i filozofii wielu korporacji. Widać to nawet u firm znanych dotychczas z twardego podejścia do biznesu, jak Johnson & Johnson, Wal-Mart, Unilever i Nestle. Wydaje mi się, że z naszymi doświadczeniami z gospodarki centralnie planowanej, które odłożyliśmy na półkę jako nieprzystające do gospodarki rynkowej, jak choćby przyzakładowe przedszkola i żłobki, możemy wnieść ciekawe wątki do tego typu dyskusji. Przedszkole w ITI tylko mnie w tym utwierdziło. Może w tym nowym kapitalizmie z naszym polskim doświadczeniem mamy coś do zaoferowania? Będzie o czym dyskutować z Michaelem Porterem przy okrągłym stole w Sopocie.